19 Maja.
PWSiP

Uniwersytety w odwrocie

Tylko po wynikach ubiegłorocznej rekrutacji na studia można stwierdzić, że Polska inżynierami stoi. Czy nadchodzący nabór potwierdzi ten trend?

Politechnika Warszawska, Politechnika Gdańska, Politechnika Łódzka… Na podium próżno szukać jakiegokolwiek uniwersytetu. Jeszcze nigdy czołówka najczęściej wybieranych uczelni nie wyglądała tak, jak w ubiegłym roku. Bez dwóch zdań to efekty realizowanego od trzech lat rządowego programu kierunków zamawianych, głównie ścisłych i technicznych. Szeroko zakrojona akcja promocyjna przyniosła skutek i program przyjmowany na początku z rezerwą, w ubiegłym roku, także za sprawą sytuacji na rynku pracy, okazał się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Wśród najpopularniejszych kierunków, aż siedem pochodziło z listy zamawianych. Wprawdzie na pierwszym miejscu dzielnie trzyma się jeszcze zarządzanie (37 743 kandydatów), a na trzecim – pedagogika (30 414), ale dzieli je już dofinansowywane z ministerialnych środków budownictwo (30 944). Rok wcześniej było ledwie czwarte, a trzy lata temu w ogóle nie mieściło się w pierwszej dziesiątce. To najlepiej obrazuje zmianę trendów w wyborach dokonywanych przez maturzystów.

NAJPOPULARNIEJSZE KIERUNKI STUDIÓW WEDŁUG OGÓLNEJ LICZBY KANDYDATÓW

 

Oprócz budownictwa w czołowej dwudziestce ubiegłorocznej rekrutacji z kierunków zamawianych znalazły się jeszcze: informatyka (25 435), inżynieria środowiska (19 370), mechanika i budowa maszyn (15 192), automatyka i robotyka (14 207), biotechnologia (13 836) oraz ochrona środowiska (12 918). Najlepsi na tych studiach przez pierwsze trzy lata mogą liczyć na bezzwrotne stypendia motywacyjne w wysokości do 1000 złotych oraz szereg innych przywilejów (m.in. dofinansowywane staże, wyjazdy na targi naukowo-techniczne).

Zachęceni w ten sposób do zainteresowania się trudnymi, ale dającymi o wiele większe perspektywy studiami inżynierskimi, młodzi ludzie przypuścili prawdziwy szturm na politechniki. O jedno miejsce w ubiegłym roku ubiegało się tam niespełna czterech kandydatów. Dla porównania w uniwersytetach, podobnie jak w uczelniach rolniczych, wskaźnik ten wyniósł 3,5 i pozostał niezmienny w stosunku do poprzedniego roku. Gorzej poradziły sobie uczelnie ekonomiczne (2,8), akademie wychowania fizycznego (2,5), uczelnie pedagogiczne (2,5) oraz państwowe wyższe szkoły zawodowe (1,3).

Szkoły wyższe nie zasypiały jednak gruszek w popiele i w odpowiedzi na kierunki zamawiane, realizowane głównie przez politechniki, proponowały szereg kierunków unikatowych. To również sposób na powiększenie i uatrakcyjnienie oferty edukacyjnej. W Uniwersytecie Warszawskim niespotykaną nigdzie popularnością cieszyła się profilaktyka społeczna i resocjalizacja (8,9 osób na jedno miejsce). Duże powodzenie miała też kognitywistyka, zarówno w Uniwersytecie Jagiellońskim (8,2), jak i w Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza (4,6). W Uniwersytecie Gdańskim z powodzeniem uruchomiono krajoznawstwo i turystykę historyczną (7,1), a w Uniwersytecie Łódzkim – mikrobiologię (4,9). Także na studiach filologicznych dostrzec można pewną zmianę tendencji. Tradycyjne specjalności językowe wyparte zostały przez bardziej egzotyczne. W ubiegłym roku najwięcej kandydatów na jedno miejsce zanotowano na filologii portugalskiej (7,8), japońskiej (6,9), szwedzkiej (6,6) oraz skandynawskiej (6,2).

NAJCZĘŚCIEJ WYBIERANE UCZELNIE W PRZELICZENIU KANDYDATÓW NA JEDNO MIEJSCE

 

Obraz postępujących zmian daje też inne zestawienie. Maturzyści zorientowali się, że studia typowo humanistyczne nie na wiele się im zdadzą, więc uznali, że to właśnie politechniki są najlepszymi miejscami przygotowującymi do przyszłego zawodu. Doszło do bezprecedensowej sytuacji, gdzie w ścisłej czołówce najczęściej wybieranych uczelni znalazły się same kuźnie inżynierskich talentów. Na zdecydowanego lidera w skali ogólnopolskiej wyrasta dzierżąca kolejny rok z rzędu berło zwycięzcy Politechnika Warszawska, na którą próbowało dostać się 53 168 osób, co dało średnią 8,6 kandydata na miejsce. Następne miejsca zajęły Politechnika Gdańska (7,4) oraz Politechnika Łódzka (6,3). Dopiero na czwartym miejscu uplasował się Uniwersytet Warszawski – 49 498 kandydatów (średnia 6,2 na jedno miejsce), ale tuż za nim kolejna z politechnik – poznańska (6,1). Spośród uczelni pedagogicznych najpopularniejszy był Uniwersytet Pedagogiczny im. KEN w Krakowie, gdzie chciało studiować 13 496 kandydatów. Nieznacznie więcej (13 787) złożyło dokumenty w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Ta uczelnia wiodła z kolei prym w gronie szkół rolniczych.

Źródeł naszego sukcesu i uznania jest wiele: wysoka jakość kształcenia, profesjonalna kadra, rozpoznawalny i uznawany na świecie dyplom ukończenia SGGW. Nie bez znaczenia pozostaje też możliwość samorealizacji studentów poprzez udział w zespołach badawczych, kołach naukowych, zespołach tanecznych, muzycznych czy sekcjach sportowych. Mamy jeden z najnowocześniejszych kampusów w Europie, zapewniający godne warunki do nauki i odpoczynku. Maturzyści zauważają również i to, że SGGW w ubiegłym roku zdobyła I miejsce w konkursie na najbardziej innowacyjną i kreatywną uczelnię – podkreśla z dumą dr inż. Krzysztof Szwejk, rzecznik prasowy SGGW.

Szkoły wyższe próbują wyróżnić się na wiele sposobów, by w dobie demograficznego niżu przyciągnąć przyszłych studentów. Skuteczną metodą pozostaje w dalszym ciągu tzw. marketing szeptany. Oprócz jakości kształcenia to właśnie opinie znajomych, rodziców, rówieśników, obecnych i byłych studentów, którzy najwyraźniej dobrze oceniają lata swoich studiów, są kluczem do sukcesu Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Kolejny rok z rzędu wygrał on korespondencyjną rywalizację z innymi uczelniami ekonomicznymi. Próbowało się do niego dostać 8169 kandydatów.

Nasza uczelnia jest jedyną spośród uczelni ekonomicznych i jedną z ośmiu w kraju, której wszystkie wydziały otrzymały I kategorię naukową. Poszerzamy ciągle obszar rekrutacji o nowe regiony, coraz bardziej oddalone od Wrocławia. W efekcie liczba studentów spoza Dolnego Śląska stanowi w zasadzie połowę wszystkich studentów – przyznaje Wojciech Sokolnicki, kierownik Biura Promocji UE we Wrocławiu.

Z ośmiu akademii wychowania fizycznego najchętniej wybierano tym razem AWF w Warszawie (3100 kandydatów), zaś spośród państwowych wyższych szkół zawodowych – PWSZ w Elblągu (2230). Czołówka uczelni niepublicznych pozostała bez zmian. Tak jak rok wcześniej najwięcej osób chciało studiować stacjonarnie w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej (2798), a niestacjonarnie – w Społecznej Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania w Łodzi (3642). W sumie na pierwszy rok studiów przyjęto w ubiegłym roku 593 859 osób, które kształcą się na ponad 200 kierunkach w 458 uczelniach – 132 publicznych i 326 niepublicznych.

Mariusz Karwowski

 

Najpopularniejsze kierunki studiów według ogólnej liczby kandydatów